Skolim wyciągnął burmistrza na scenę. Wyśpiewał mu z fanami wszystkie zwrotki "Sto lat"
W czwartek, 29 stycznia 2026 roku, Siemiatycze stały się stolicą polskiego latino disco! Wszystko za sprawą koncertu Skolima, który wystąpił w hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Świętojańskiej. Artysta, znany ze swoich tanecznych hitów, porwał do zabawy tłumy, a wypełniona po brzegi sala tętniła energią od pierwszych dźwięków jego muzyki.
W pewnym momencie doszło jednak do naprawdę ciekawej akcji. Na scenie, ku zaskoczeniu wielu, pojawił się sam burmistrz miasta. Okazało się, że gospodarz Siemiatycz, Pan Piotrek, obchodził akurat urodziny, a Skolim postanowił zrobić mu wyjątkową niespodziankę. Wraz ze swoim gitarzystą zaintonował głośne "Sto lat" dla solenizanta, natychmiastowo wciągając do wspólnego śpiewania całą publiczność.
To jednak nie było zwykłe, krótkie wykonanie, bo piosenka prawie nie miała końca. Artysta tak się rozkręcił, że po klasycznej zwrotce popłynęły kolejne, w tym "Niech mu gwiazda pomyślności...", a nawet "sto lat to za mało, sto lat to za mało...". Całe to niesamowite zdarzenie zostało uwiecznione na nagraniu, które możecie zobaczyć poniżej.