Waldemar w "Rolnik szuka żony"
Waldemar Gilas był uczestnikiem 10. edycji Rolnik szuka żony w TVP. Mieszkaniec Kujaw nie ukrywał, że chce znaleźć prawdziwą miłość. Z poprzedniego małżeństwa miał syna, dlatego oczekiwał w tej sprawie wyrozumiałości od przyszłej partnerki.
W programie wzbudził kontrowersje przez swoje podejście do niektórych tematów. Okazało się, że mężczyzna utrzymywał bliski kontakt z kobietą, która napisała do niego list bezpośrednio, omijając zasady programu. Sprawa wyszła na jaw w trakcie nagrań, a rolnik musiał przed kamerami zakończyć tę znajomość.
Inna sprawa dotyczyła... Ewy. Mężczyzna mocno zafiksował się na jej punkcie i była jego kandydatką do zwycięstwa. Po nagraniach postanowił się z nią rozstać, a potem odezwać się do Doroty, innej uczestniczki show. Była ona u niego na gospodarstwie, ale mężczyzna ją odrzucił. Okazało się, że szybko powstało z tego nowe uczucie.
Para jest dalej razem, a w 2024 przyszła na świat ich córeczka.
Jak się okazało, Waldemar jest w dosyć sporym konflikcie w TVP. Mężczyzna nie ukrywał swojego zawodu, gdy produkcja nie zaprosiła go na jeden ze świątecznych odcinków. W związku z tym odmówił on udziału w kolejnym odcinku, na który już został zaproszony. W mediach społecznościowych nie ukrywał swojej krytyki względem poszczególnych edycji programu. Zarzucał nawet niektórym uczestnikom nieszczere intencje.
Waldek z "Rolnika" o błędach w programie
Waldek lubi rozmawiać ze swoimi fanami na Instagramie. Pozwala im zadawać pytania, wdaje się też w dyskusje, choć jak zaznacza - chamstwa nie toleruje. Na pytania o TVP już nie odpowiada, bo "wyczerpał temat i nie ma zamiaru wałkować tego samego tyle razy, bo już swoje powiedział". Internauci jednak byli ciekawi, czy z perspektywy czasu coś by zmienił w swoim występie w "Rolnik szuka żony". Tak odpowiedział:
- Na pewno nie dałbym się wkręcić w telefon na wizji. Ograniczyłbym na pewno zaufanie do niektórych osób, którym to zaufanie ja od początku okazałem, a wyszło jak zawsze. A najważniejsze co bym zmienił to od razu budowałbym relacje z Dorotą. Bez ulegania chwilom emocji i błędnym wyborom. Więcej bym też rozmawiał z dziewczynami jak już kamer wieczorami nie było i pewnie wtedy podjąłbym właściwą od początku decyzję - napisał Waldek.
