Hubert Hurkacz udanie wrócił do rywalizacji po pechowej kontuzji, jakiej nabawił się podczas tegorocznego Wimbledonu. W meczu otwarcia turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu polski tenisista wygrał z Marcosem Gironem 7:5, 4:6, 6:2. Chociaż początkowa faza spotkania sprawiła Wrocławianinowi sporo kłopotów, to w trzeciej, decydującej partii nie dał Amerykaninowi najmniejszych szans i udowodnił swoją wyższość. Liczymy na to, że "Hubi" swoją formę z trzeciego seta potwierdzi w kolejnych spotkaniach na korcie.
Rywalka Igi Świątek i jej ukochany wzięli potajemny ślub! W tle poważna choroba i ostra krytyka