Spis treści
Niemcy ośmieszeni przez Ekwador. Tomaszewski nie gryzie się w język
Były golkiper reprezentacji Polski wziął pod lupę mecze fazy grupowej i nie ukrywał swojego rozczarowania dyspozycją niemieckiej kadry. Chociaż drużyna zza naszej zachodniej granicy wywalczyła awans do etapu pucharowego, jej ostatnie spotkania wzbudziły spore kontrowersje. Szczególną uwagę Tomaszewski zwrócił na starcie z Ekwadorem, które uznał za kompromitujące dla Niemców. Słynny ekspert bez litości ocenił to widowisko.
Przeczytaj także: Kosmiczne zarobki Szymona Marciniaka na mundialu. Kwoty mogą przyprawić o zawrót głowy
– Niemcy zostali po prostu skarceni i ośmieszeni przez Ekwador. Ekwadorczycy zagrali jak mistrzowie świata i ośmieszyli nie tylko wszystkich zawodników, ale również Neuera, który piłkę miał w koszyku, a rywal wsadził mu nogę –
Złoty medalista igrzysk olimpijskich sceptycznie ocenia perspektywy reprezentacji Niemiec w dalszej części mistrzostw. Jego zdaniem obecna forma drużyny nie wskazuje na to, by mogła ona realnie włączyć się do walki o końcowy triumf.
Zobacz też: Muzyka na MŚ 2026 pod kontrolą. Jakie piosenki wybiera FIFA?
– Uważam, że Niemcy te dwa mecze z WKS-em i z Ekwadorem zagrali słabo. Skończyły się żarty, zaczęły się schody. Zobaczymy, jak pójdzie dalej, ale ja nie widzę, żeby mieli grać na miarę mistrzów świata –
Holandia faworytem Tomaszewskiego w 1/16 finału. Mocne słowa o Szwedach
Analizując pary 1/16 finału, były bramkarz zwrócił uwagę na konfrontację Holandii, która rywalizowała wcześniej w tej samej grupie co Polska. Starcie "Oranje" z rewelacyjnie spisującym się Marokiem zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jan Tomaszewski przyznał, że w tym pojedynku z sentymentu trzyma kciuki za drużynę z Europy.
– Za kim ja jestem? Ja jestem za Holendrami, bo w tym momencie tak samo jakbym był za naszą reprezentacją. To jest moim zdaniem remis ze wskazaniem na Holandię –
W swojej ocenie ekspert nie oszczędził również reprezentacji Szwecji, która występowała w "polskiej" grupie. Tomaszewski ostro skrytykował decyzje szkoleniowca ekipy ze Skandynawii, uznając je za nielogiczne i świadczące o problemach w zespole.
– Grając trzy mecze na mistrzostwach świata, wystawiają trzech bramkarzy. O co tutaj chodzi? To świadczy o ich słabości –
Sędziowskie wpadki według Tomaszewskiego. Porównanie do Steviego Wondera
Jan Tomaszewski tradycyjnie skomentował także poziom sędziowania podczas turnieju, zwracając uwagę na zaskakujące rozstrzygnięcia. Były piłkarz dopatrzył się poważnych błędów w rywalizacji pomiędzy Kongiem a Uzbekistanem. Pracę arbitra w tym spotkaniu ocenił niezwykle surowo, posuwając się do porównania go do słynnego niewidomego muzyka.
– Dla mnie sędzia tego spotkania był Stevie Wonderem. Nie widział, nie chciał widzieć. Na jaką cholerę ten sędzia jest na boisku? –