Jan Tomaszewski miażdży Niemców na mundialu. Nie zostawił na nich suchej nitki

2026-06-28 15:41

Faza grupowa piłkarskich mistrzostw świata dobiegła końca, a Jan Tomaszewski tradycyjnie podzielił się swoimi bezkompromisowymi opiniami. Legendarny polski bramkarz ostro skrytykował poziom niektórych drużyn. Najwięcej gorzkich słów padło pod adresem Niemców, których występ nazwał wprost ośmieszeniem. Krytyka dotknęła jednak również innych uczestników turnieju.

Niemcy ośmieszeni przez Ekwador. Tomaszewski nie gryzie się w język

Były golkiper reprezentacji Polski wziął pod lupę mecze fazy grupowej i nie ukrywał swojego rozczarowania dyspozycją niemieckiej kadry. Chociaż drużyna zza naszej zachodniej granicy wywalczyła awans do etapu pucharowego, jej ostatnie spotkania wzbudziły spore kontrowersje. Szczególną uwagę Tomaszewski zwrócił na starcie z Ekwadorem, które uznał za kompromitujące dla Niemców. Słynny ekspert bez litości ocenił to widowisko.

Przeczytaj także: Kosmiczne zarobki Szymona Marciniaka na mundialu. Kwoty mogą przyprawić o zawrót głowy

– Niemcy zostali po prostu skarceni i ośmieszeni przez Ekwador. Ekwadorczycy zagrali jak mistrzowie świata i ośmieszyli nie tylko wszystkich zawodników, ale również Neuera, który piłkę miał w koszyku, a rywal wsadził mu nogę –

Szybki QUIZ. Leo Messi czy Cristiano Ronaldo? Tylko dwie odpowiedzi do wyboru
Pytanie 1 z 20
Który piłkarz nie grał w Realu Madryt?

Złoty medalista igrzysk olimpijskich sceptycznie ocenia perspektywy reprezentacji Niemiec w dalszej części mistrzostw. Jego zdaniem obecna forma drużyny nie wskazuje na to, by mogła ona realnie włączyć się do walki o końcowy triumf.

Zobacz też: Muzyka na MŚ 2026 pod kontrolą. Jakie piosenki wybiera FIFA?

– Uważam, że Niemcy te dwa mecze z WKS-em i z Ekwadorem zagrali słabo. Skończyły się żarty, zaczęły się schody. Zobaczymy, jak pójdzie dalej, ale ja nie widzę, żeby mieli grać na miarę mistrzów świata –

Holandia faworytem Tomaszewskiego w 1/16 finału. Mocne słowa o Szwedach

Analizując pary 1/16 finału, były bramkarz zwrócił uwagę na konfrontację Holandii, która rywalizowała wcześniej w tej samej grupie co Polska. Starcie "Oranje" z rewelacyjnie spisującym się Marokiem zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jan Tomaszewski przyznał, że w tym pojedynku z sentymentu trzyma kciuki za drużynę z Europy.

– Za kim ja jestem? Ja jestem za Holendrami, bo w tym momencie tak samo jakbym był za naszą reprezentacją. To jest moim zdaniem remis ze wskazaniem na Holandię –

W swojej ocenie ekspert nie oszczędził również reprezentacji Szwecji, która występowała w "polskiej" grupie. Tomaszewski ostro skrytykował decyzje szkoleniowca ekipy ze Skandynawii, uznając je za nielogiczne i świadczące o problemach w zespole.

– Grając trzy mecze na mistrzostwach świata, wystawiają trzech bramkarzy. O co tutaj chodzi? To świadczy o ich słabości –

Sędziowskie wpadki według Tomaszewskiego. Porównanie do Steviego Wondera

Jan Tomaszewski tradycyjnie skomentował także poziom sędziowania podczas turnieju, zwracając uwagę na zaskakujące rozstrzygnięcia. Były piłkarz dopatrzył się poważnych błędów w rywalizacji pomiędzy Kongiem a Uzbekistanem. Pracę arbitra w tym spotkaniu ocenił niezwykle surowo, posuwając się do porównania go do słynnego niewidomego muzyka.

– Dla mnie sędzia tego spotkania był Stevie Wonderem. Nie widział, nie chciał widzieć. Na jaką cholerę ten sędzia jest na boisku? –