Bohater Hiszpanii Marc Cucurella po MŚ wytatuował sobie twarz selekcjonera
Na lewym ramieniu 28-letniego defensora pojawiła się grafika uwieczniająca wielki sukces. Znalazł się tam wizerunek trenera Luisa de la Fuente trzymającego Puchar Świata wraz z rokiem 2026. Zawodnik pochwalił się nową ozdobą za pośrednictwem Instagrama i mediów społecznościowych, podpisując krótko: „Obietnica dotrzymana”.
Iga Świątek ponownie z partnerem! Przed nimi szansa na milion dolarów
Złożona jeszcze przed startem turnieju deklaracja głosiła, że wygrana na amerykańskiej ziemi będzie oznaczała wizytę w studiu tatuażu. W meczu o złoto Hiszpanie wygrali z obrońcami tytułu, Argentyną, 1:0. Decydujące trafienie padło w 106. minucie dogrywki dzięki wejściu Ferrana Torresa, podczas gdy sam Cucurella przebywał na murawie przez całe spotkanie.
Znany ze swojej bujnej czupryny gracz był niezastąpionym elementem w strategii trenera, występując we wszystkich ośmiu starciach bez opuszczenia choćby jednej minuty gry. Jego relacja ze szkoleniowcem jest wyjątkowo silna, gdyż ich drogi skrzyżowały się już w czasach juniorskich reprezentacji. Piłkarz wprost przyznawał, że 65-latek to wspaniały szkoleniowiec i wyjątkowy człowiek.
Gwiazdor mundialu pędził autem o 50 km/h za szybko. Szokujące wyniki testu na narkotyki!
Kariera utalentowanego obrońcy nabrała niesamowitego tempa od czasu sukcesu reprezentacji na Mistrzostwach Europy 2024, do którego również mocno się przyczynił. Latem tego roku zdecydował się na zmianę barw klubowych i powrócił do ojczyzny, wiążąc się z wicemistrzem kraju. Real Madryt wykupił go z londyńskiej Chelsea za imponującą kwotę 55 milionów euro, finalizując transakcję tuż przed startem mundialu.