Spis treści
- Blamaż reprezentacji Korei Południowej podczas mistrzostw świata wymusił natychmiastową dymisję trenera Hong Myung-bo i wywołał ogólnonarodowe oburzenie.
- Głowa państwa domaga się wyciągnięcia konsekwencji oraz śledztwa w sprawie niekompetencji sztabu, a fani mszczą się na szkoleniowcu, wprowadzając symboliczne zakazy wstępu do sklepów.
- Lokalna prasa wzięła udział w społecznej nagonce, decydując się na bezprecedensowy krok, który ostatecznie przypieczętował upadek autorytetu szkoleniowca.
Reprezentacja Korei Południowej i Hong Myung-bo odpadają z mundialu
Zespół z Półwyspu Koreańskiego zanotował niezwykle rozczarowujący występ na najważniejszym piłkarskim turnieju globu. Początek zmagań dawał nadzieję na sukces dzięki wygranej z Czechami w stosunku 2:1, jednak w kolejnych spotkaniach kibice przeżyli ogromne rozgoryczenie. Zespół przegrał po 0:1 z Meksykiem oraz Republiką Południowej Afryki, kończąc rywalizację z dorobkiem zaledwie trzech punktów i definitywnie tracąc szanse na grę w fazie pucharowej. Taki obrót spraw okazał się wyjątkowo bolesny dla 57-letniego szkoleniowca Hong Myung-bo. Były wybitny zawodnik w 2002 roku doprowadził narodową kadrę z opaską kapitana do niesamowitego czwartego miejsca na świecie, ale w roli selekcjonera już po raz drugi musiał pożegnać się z mistrzostwami na etapie zmagań grupowych. Analogiczna sytuacja miała miejsce w 2014 roku. Po lądowaniu w ojczyźnie opiekun drużyny zdecydował się na złożenie rezygnacji ze stanowiska.
Przeczytaj także: GKS Katowice wygrywa kolejny sparing. Zaskakujący wynik z Arką Gdynia
Prezydent Lee Jae Myung krytykuje selekcjonera
Fatalna postawa piłkarzy wyzwoliła w społeczeństwie ogromny gniew, do którego oficjalnie przyłączył się prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung. Przywódca państwa nie przebierał w słowach, otwarcie uderzając w warsztat pracy trenera i domagając się natychmiastowego rozpoczęcia działań wyjaśniających.
„- Nie tylko jestem zaskoczony tym wynikiem, jestem całkowicie zdezorientowany -” napisał prezydent na platformie społecznościowej X.
Głównodowodzący państwem nie ograniczył się wyłącznie do ogólnikowej oceny sytuacji i wprost wskazał osobę odpowiedzialną za piłkarską katastrofę narodowej reprezentacji.
„- Gdy na lidera wybiera się osobę niekompetentną, wynik jest oczywisty. Po raz kolejny udowodniono, że decyzje personalne są wszystkim -” ocenił w tym samym wpisie polityk.
Zobacz też: Tragiczne doniesienia po trzęsieniu ziemi. Piłkarz stracił całą rodzinę
Lee Jae Myung oficjalnie wezwał Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki do zbadania fundamentów tej porażki. Resort otrzymał ponadto wytyczne dotyczące stworzenia szczegółowego programu naprawczego, aby podobne blamaże nie przytrafiły się południowokoreańskiemu futbolowi w kolejnych latach.
Fani i telewizja upokarzają trenera Hong Myung-bo
Zwykli sympatycy piłki nożnej oraz przedstawiciele mediów także nie wykazali żadnej litości dla ustępującego szkoleniowca. Rozgoryczenie kibiców weszło na tak wysoki poziom, że wielu właścicieli sklepów zaczęło masowo umieszczać na witrynach ostrzeżenia informujące o całkowitym zakazie wstępu dla Hong Myung-bo. Do tej bezwzględnej krytyki błyskawicznie włączyły się środki masowego przekazu. W trakcie transmitowania konferencji prasowej po starciu z Republiką Południowej Afryki, jedna z głównych koreańskich stacji telewizyjnych postanowiła całkowicie zamazać twarz selekcjonera. Ten stanowczy gest wprost zdefiniował upadek legendy oraz stanowił jednoznaczny dowód na wyrzucenie 57-latka poza margines akceptacji publicznej w jego własnym kraju.