Doradca prezydenta Karola Nawrockiego wprost o SAFE. Takie mają wątpliwości

2026-02-23 8:24

Gościem Marka Balawajdera w Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był dr Błażej Poboży, politolog i doradca prezydenta RP - Karola Nawrockiego. Ekspert podkreślił wprost, jakie obawy mają co do programu zbrojeniowego SAFE. Jak zaznacza, jeden problem szczególnie ich niepokoi.

dr Błażej Poboży

i

Autor: Super Ring/ Youtube

SAFE - na czym polega? 

Wzmacnianie potencjału obronnego krajów Unii Europejskiej jest głównym celem programu finansowego SAFE, który udziela długoterminowych pożyczek na preferencyjnych warunkach. Środki te mają być przeznaczane na wspólne inwestycje w sprzęt wojskowy oraz rozwój europejskiego sektora zbrojeniowego. Polska, jako jeden z głównych potencjalnych beneficjentów, planuje wykorzystać te fundusze na modernizację swojej armii oraz realizację strategicznego projektu "Tarcza Wschód", czyli budowę fortyfikacji na granicy wschodniej.

Plany te wywołały jednak kontrowersje polityczne, gdy opozycja zażądała od rządu pełnej transparentności i przedstawienia szczegółów planowanych zakupów. Rząd odpiera te żądania, tłumacząc, że ujawnienie takich informacji stanowiłoby zagrożenie dla państwa. Jednocześnie przedstawiciele rządu zaprzeczyli sugestiom, jakoby głowa państwa była wyłączona z procesu decyzyjnego, podkreślając udział prezydenta w kluczowych spotkaniach.

Prezydent ma jeszcze większe wątpliwości 

Doradca prezydenta RP nie ukrywa tego, że Karol Nawrocki ma ogromne wątpliwości w sprawie SAFE. Jak zaznacza, wiele wyjaśniła zwołana przez niego Rada Bezpieczeństwa, podczas której poznał szczegóły zbrojeniowego programu dla Polski. 

Konrad Gołota, Wiceminister Aktywów Państwowych o SAFE

- Wszystko dzięki jego inicjatywie. Ten temat był traktowany wcześniej ledwo przyczynkowy. Nie mieliśmy listy, kto miałby z tego skorzystać. Nie było opisanego ryzyka [...] Wszystkie poprawki jakie wychodziły z opozycji zostały zbagatelizowane w Senacie [...] Najważniejszy problem ma charakter państwowy - to ograniczenie naszej suwerenności. Jeżeli mamy obowiązek realizowania zakupów tylko w Europie, a np. utrudnia to nam wejście na rynek amerykański to jest problem - powiedział ekspert. 

Warunki i sprawę porównał do sklepu. Według niego to tak, jakby założyciele tego programu wybrali dokładnie konkretny sklep, w którym możemy robić zakupu oraz zmieniające się nagle warunki. 

- Najbardziej niebezpieczna sytuacja to warunkowość, czyli jak wydajemy te pieniądze. Ale jak się w nie wczytujemy to wyobrażam sobie, że ktoś nagle powoła się na praworządność w danym kraju - też wpływa na rynek wewnętrzny. A patrząc na doświadczenie z KPO, wiemy, jak to wygląda. A niektóre instytucje będą dalej podważać wiele rzeczy w naszym kraju. Są skutecznie podejmowane próby. To najistotniejsza obawa [...] Jak do wszystkiego dodamy wątpliwości co do konkretnych spółek... Na tym etapie to kolejny problem. Przy KPO w pośpiechu wydawano dziwnie pieniądze i niektóre zostały przepalone - podsumował doradca prezydenta RP.