Wystąpienie Radosława Sikorskiego w polskim Sejmie
W swoim ostatnim expose w Sejmie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił zadania polskiej polityki zagranicznej, skupiając się na rosnących zagrożeniach. Głównym tematem było poważne niebezpieczeństwo ze strony Rosji, która, jak stwierdził, „przyniosła wojnę z powrotem do Europy” i prowadzi przeciwko Polsce wojnę hybrydową, w tym cyberataki i dezinformację. Sikorski podkreślił, że kluczowymi filarami polskiego bezpieczeństwa i suwerenności są Unia Europejska oraz NATO. Zaznaczył, że wsparcie dla Ukrainy ma strategiczne znaczenie dla całej wschodniej flanki Sojuszu. Jednocześnie skrytykował politykę poprzedników i zaapelował o jedność w sprawach międzynarodowych.
Poseł PiS brutalnie o wypowiedzi Radosława Sikorskiego
Paweł Jabłoński nie ukrywa swojego oburzenia wystąpieniem Radosława Sikorskiego w polskim Sejmie.
- Wielu dało szansę Sikorskiemu, nie zostało to wykorzystane. To nie chodzi o to, czy mówi takie czy inne nazwisko, tylko jaki jest jego cel w relacji z USA. Według mnie on nie jest dla Polski dobry. Takie wnioski można wyciągnąć: USA są sojusznikiem Polski, ale idzie litania zastrzeżeń. Sikorskiemu warto wytłumaczyć, gdzie szukać wroga i kto jest sojusznikiem naszego kraju. Wszystko jest trudne w polityce międzynarodowej. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Pan Sikorski od wielu lat uważa, że relacje polsko-amerykańskie to frajerstwo [...] Czemu pan Sikorski nie jest taki mocny, jak trzeba powiedzieć Niemcom, kiedy zaczęła się II wojna światowa, czyli w 1939 roku, a nie 1941 roku? [...] Na razie prowadzi Polskę z Tuskiem w bardzo złym kierunku - powiedział Jabłoński.
Jak zaznacza, minister SZ specjalnie wywołał dyskusję o Polexicie, aby wywołać dyskusje w Polakach i swojej partii. Dlatego też miał specjalnie wrzucić cytaty papieży.
- Przy USA jest krytyczny, a przy Unii Europejskiej to znika. Powiedział nawet, że nie wolno krytykować UE! Gdy dzieje się, trzeba o tym mówić, a nie patrzeć, że ktoś się obrazi - powiedział Jabłoński.