Spis treści
Ewa Suarez o fali hejtu po udziale w "Farmie"
Polsatowski reality show od dawna wzbudza silne emocje. Fani z zaangażowaniem śledzą zmagania bohaterów, ich konflikty oraz codzienne relacje. Tradycyjnie po emisji każdego sezonu w sieci pojawia się mnóstwo komentarzy. Zjawisko to na własnej skórze odczuła Ewa Suarez. Kobieta wyznała, że po występie na szklanym ekranie spotkała się ze zmasowanym atakiem internautów. Jak twierdzi, na początku uważnie śledziła opinie na swój temat, jednak wkrótce dotarło do niej, że nie ma to większego sensu. Zaznaczyła przy tym, że nie dała się złamać krytycznym głosom.
Zobacz też: Już wiemy, kto wygrał "Farmę". Kto podniósł Złote Widły i zabrał pieniądze?
"Spotkałam się z negatywnymi komentarzami, oczywiście tak. Myślę nawet, że z tysiącami, tylko, że o ile na początku interesowałam się tymi komentarzami, o tyle na dalszym etap już przestałam, bo to nie prowadziło w sumie do niczego, więc negatywnych komentarzy, każdy z nas zgarnął tysiące, naprawdę, dziesiątki tysięcy podejrzewam i to było naturalne i w pewnym momencie to był proces, którego się nie dało zahamować (...) oczywiście niczego, nic tak nie napędza tej popularności i tej rozpoznawalności i trzeba w taki sposób do tego podejść, ja w taki sposób do tego podeszłam, więc na pewno nie siedziałam i nie płakałam, bo to jest najgorsza możliwa droga, jaką można obrać - mówi nam Suarez."
Była uczestniczka "Farmy" z własnym programem? Ewa Suarez wspomina Edwarda Miszczaka
Z relacji Ewy wynika również, że duże znaczenie miała dla niej obecność Edwarda Miszczaka na finale show. Kobieta nie kryje, że od dłuższego czasu jest fanką dokonań dyrektora programowego Polsatu i chętnie zapoznaje się z jego medialnymi wypowiedziami. Na tym jednak nie koniec rewelacji. Suarez zadeklarowała chęć związania swojej przyszłości z telewizją – jej celem jest poprowadzenie własnego formatu. Ujawniła ponadto, że z uwagi na udział w "Farmie" odrzuciła propozycję pracy przy innej produkcji w konkurencyjnej telewizji.
Zobacz też: Aksel wygrywa 5. sezon "Farmy". Internet nie kryje swojego wzruszenia
"Bardzo miło mnie zaskoczyła obecność pana Edwarda Mieszczaka, którego jestem prywatnie fanką, słuchałam jego ostatniego podcastu u Żurnalisty (...) Nie ukrywam, że takim moim kolejnym planem, moim kolejnym marzeniem jest to, żeby prowadzić swój program telewizyjny. Obecność pana Edwarda Miszczaka, mam nadzieję, że jest jakimś takim omenem pozytywnym i na pewno już zrobiłam kroki w tym kierunku, takie bardzo poważne, bo przyznaję, żeby pójść na "Farmę" zrezygnowałam z programu telewizyjnego, który miałam prowadzić - mówi "Super Expressowi" Ewa."
Obecnie była uczestniczka reality show koncentruje się na autorskiej inicjatywie, mającej szansę stać się jej życiowym przedsięwzięciem zawodowym. Suarez podkreśliła, że udział w produkcji Polsatu dał jej cenne doświadczenie niezbędne do przygotowania własnego programu.
"Tematyka jest związana z domem, dlatego że ja jestem takim Bobem budowniczym, ja uwielbiam wszelkiego rodzaju tematy związane z budowami, z architekturą wnętrz, z wystrojem wnętrz, w ogóle z nieruchomościami, więc tak pracuję teraz bardzo intensywnie nad programem i temu też towarzyszy książka, więc mam nadzieję, że to będzie taki system naczyń połączonych, który zadziała - wyjawiła Ewa."