Sandra Kubicka i Baron po rozwodzie. Modelka mówi o "końcu cyrku"

2026-03-16 12:27

Małżeństwo Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona to już oficjalnie przeszłość. Po kilku miesiącach od rozstania para spotkała się na kolejnej rozprawie rozwodowej. Modelka, opuszczając gmach sądu, nie kryła zadowolenia i zapowiedziała "koniec cyrku". Czy celebrytka może już cieszyć się pełną wolnością?

Sandra Kubicka i Baron: Zakończenie głośnego związku

Związek 31-letniej Sandry Kubickiej i 42-letniego Aleksandra Barona był pełen skrajnych emocji. Ich relacja, która rozpoczęła się w 2021 roku, obfitowała w publiczne wyznania miłości, ale również w późniejsze wzajemne pretensje. Para stanęła na ślubnym kobiercu w kwietniu 2024 roku, dokładnie w 50. rocznicę zawarcia małżeństwa przez dziadków modelki. Niedługo po ceremonii na świat przyszedł ich syn.

Przez lata Kubicka i muzyk uchodzili za jeden z najgorętszych duetów w polskim show-biznesie. Zakochani regularnie brylowali na wydarzeniach branżowych i chętnie pozowali fotoreporterom. Modelka aktywnie dzieliła się swoim życiem rodzinnym na Instagramie, relacjonując zarówno te radosne, jak i trudniejsze momenty.

Zobacz również: Sandra Kubicka i Baron spotkali się w sądzie. Zaskakujący przebieg rozprawy rozwodowej!

Kubicka i muzyk Afromental w sądzie. Drugie podejście do rozwodu

Rodzinna idylla dobiegła końca na początku 2025 roku. To wtedy Sandra Kubicka poinformowała, że kilka tygodni wcześniej złożyła w sądzie pozew rozwodowy. Decyzja ta była zaskoczeniem, ponieważ wcześniejsze wpisy w mediach społecznościowych nie sugerowały kryzysu w związku. Z biegiem czasu modelka zaczęła jednak otwarcie krytykować byłego partnera. Aleksander Milwiw-Baron początkowo powstrzymywał się od komentarzy, ale wkrótce również zaczął odpowiadać na zarzuty.

Pierwsza rozprawa rozwodowa była wyznaczona na maj ubiegłego roku, jednak małżonkowie nie stawili się w sądzie. Zamiast tego postanowili spróbować uratować swój związek. W sieci znów pojawiły się ich wspólne, uśmiechnięte zdjęcia, lecz sielanka nie potrwała długo.

Około rok po wniesieniu pierwszego pozwu, do sądu trafił kolejny dokument. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem modelka opuściła wspólną posiadłość. Pierwsze spotkanie na sali sądowej odbyło się pod koniec lutego. Zarówno Kubicka, jak i muzyk Afromental pojawili się na miejscu, przy czym Baronowi towarzyszyli prywatni ochroniarze.

Zobacz również: Baron i Kubicka spotkali się w sądzie. Muzyk podjął zaskakującą decyzję po rozprawie

Koniec małżeństwa Sandry Kubickiej. "Jestem wolna"

Podczas pierwszego spotkania w sądzie panowała napięta atmosfera. Jak informował Pudelek, zdenerwowana modelka miała podnieść głos na byłego męża, a sama rozprawa trwała raptem kwadrans. W poniedziałek, 16 marca, para ponownie stawiła się przed obliczem sądu. Tym razem Baron znów zjawił się w towarzystwie ochrony.

Sandra Kubicka, wyraźnie wzburzona, weszła w słowną utarczkę z ochroniarzami oraz zgromadzonymi dziennikarzami. Całe posiedzenie, wliczając przerwy, zamknęło się w niespełna dwóch godzinach. Po opuszczeniu sali modelka była już w znakomitym humorze. Uśmiechając się szeroko, rzuciła do obecnych: "Już po wszystkim, jestem wolna".

Krótko po tym Kubicka nagrała wideo z samochodu, w którym zapowiedziała podjęcie kroków prawnych przeciwko przedstawicielom prasy. Potwierdziła również, że jej małżeństwo z muzykiem przeszło do historii.

Zobacz również: Sandra Kubicka po stresującej rozprawie zaszyła się w domu. Tam czekało na nią 100 róż!

"Wracam właśnie do domu. Już po wszystkim, koniec cyrku - podsumowała zadowolona Sandra."

Mimo braku pisemnego uzasadnienia wyroku, w rozmowie z dziennikiem "Fakt" Sandra Kubicka jednoznacznie stwierdziła, że odzyskała wolność.

Sandra Kubicka zrelacjonowała ciężką podróż na wakacje. "To był koszmar"
Sonda
Kogo lubisz bardziej - Tomsona czy Barona?
"The Voice of Poland": Baron i Tomson rozczarowani uczestnikami!