Smutne pożegnanie Haliny Kowalskiej w Warszawie. Pustki w kościele podczas mszy za gwiazdę PRL

2026-03-26 11:21

Śmierć Haliny Kowalskiej pogrążyła w żałobie całe środowisko artystyczne. Wybitna aktorka odeszła 18 marca 2026 roku po długiej chorobie. Rodzina i przyjaciele spodziewali się tłumów na ceremonii pogrzebowej, jednak ujęcia ze świątyni obnażają zupełnie inną, przykrą rzeczywistość.

Halina Kowalska była nazywana polską Brigitte Bardot

Widzowie zapamiętali Halinę Kowalską jako zjawiskową blondynkę o wybitnym talencie komediowym, co często prowokowało porównania do kultowej Brigitte Bardot. Artystka należała do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina w czasach PRL. Po ukończeniu łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej związała swoje zawodowe życie z warszawskimi scenami, w tym z teatrami Komedia oraz Kwadrat, gdzie występowała u boku najwybitniejszych artystów tamtej epoki.

Największą sympatię publiczności przyniosły jej występy w kultowych produkcjach w reżyserii Stanisława Barei oraz Tadeusza Chmielewskiego. Fani rodzimej kinematografii doskonale pamiętają jej kreację Marianny w komedii "Nie lubię poniedziałku" oraz rolę Wandy Filikiewicz w obrazie "Nie ma róży bez ognia". Ogólnopolską rozpoznawalność zyskała również dzięki występom w "Dobranocce dla dorosłych" oraz jako śpiewaczka Kolińska w popularnym serialu "Alternatywy 4".

Prywatnie artystka związała się z Włodzimierzem Nowakiem, który również wykonywał zawód aktora. Małżonkowie podjęli w pełni świadomą decyzję o braku potomstwa, tłumacząc to chęcią całkowitego poświęcenia się pracy artystycznej oraz pielęgnowaniu wzajemnych relacji.

Choroba i pobyt Haliny Kowalskiej w Skolimowie

Życie wybitnej gwiazdy zakończyło się dokładnie 18 marca 2026 roku. Aktorka przez niemal dekadę przebywała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie otrzymywała niezbędną i całodobową opiekę. Z relacji bliskich przyjaciół wynikało, że stan jej zdrowia ulegał stopniowemu pogorszeniu, a największym wyzwaniem okazała się zaawansowana demencja. Jak ustalił dziennik "Super Express", zmarła artystka zmagała się dodatkowo z chorobą nowotworową.

Mieszkanki Domu Artystów w Skolimowie wspominają Halinę Kowalską FB

- Przed śmiercią trafiła do normalnego szpitala, ale zmarła w Skolimowie, do którego wróciła. Zmarła w środę 18 marca około godziny 13. Poza demencją miała raka - powiedział "Super Expressowi" informator z Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.

Sonda
Czy podczas pogrzebów wybitnych artystów powinny pojawiać się oficjalne wystąpienia przedstawicieli władz?

Niewielu żałobników na pogrzebie Haliny Kowalskiej w Warszawie

Uroczystości żałobne zaplanowano na 26 marca 2026 roku w warszawskim kościele pod wezwaniem świętego Karola Boromeusza. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, ciało artystki spocznie w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Powązkowskim, tuż obok zmarłego wcześniej męża. Legendarna aktorka zadbała o to znacznie wcześniej, przygotowując sobie miejsce wiecznego spoczynku z dużym wyprzedzeniem.

Najbardziej poruszającym widokiem podczas ceremonii okazała się jednak pusta przestrzeń wewnątrz świątyni. Chociaż jedno z oficjalnych pożegnań zorganizowano już wcześniej na terenie ośrodka w Skolimowie, nikt nie zakładał tak skromnej frekwencji podczas mszy świętej. W ostatniej drodze ikony polskiego kina uczestniczyła zaledwie garstka najbliższych osób. Ten niezwykle przygnębiający obraz z pewnością zapisze się jako jedno z najbardziej bolesnych pożegnań w historii polskiego środowiska artystycznego.