Tak fanki podrywają Skolima. Jedna... spała całą noc w łazience!

2026-02-04 14:45

Skolim nigdy nie ukrywał, że lubi mieć bliski kontakt ze swoimi fanami. W rozmowie z VOX FM manager przyznał, że Konrad Skolimowski poświęca im sporo swojego czasu po koncertach. Jak się okazuje, doszło do przykrych incydentów związanych właśnie z fanami. Jedna nawet... spała całą noc w łazience, aby być bliżej swojego idola. Szczegóły niżej

Kim jest Konrad Skolimowski? 

Konrad Skolimowski, znany pod scenicznym pseudonimem Skolim, urodził się w 1996 roku w rodzinie z muzycznymi tradycjami. Swoją obecność w show-biznesie zainicjował jako aktor, pojawiając się między innymi w serialu „Barwy Szczęścia”, jednak to działalność muzyczna przyniosła mu status gwiazdy i szeroką rozpoznawalność. Jego utwór „Wyglądasz idealnie” okazał się ogromnym sukcesem, a teledysk do niego zgromadził ponad 200 milionów wyświetleń. Wśród jego popularnych piosenek znajdują się również „Temperatura” oraz „Kiss me baby”.

Artysta wykazuje także talent do interesów, angażując się w różnorodne projekty biznesowe - jest właścicielem stacji paliw, wprowadził na rynek własną linię perfum, a ostatnio otworzył pensjonat w Międzyzdrojach.

W życiu osobistym Skolim jest ojcem dwójki dzieci i publicznie mówi o swojej wierze, jednocześnie konsekwentnie chroniąc prywatność swojej rodziny przed zainteresowaniem mediów.

Szybkie Strzały - Skolim | Dobry wieczór Polsko

Skolim o zachowaniu fanów 

Już wcześniej Wojciech Woner w rozmowie z VOX FM przyznał, że po niektórych koncertach Skolim zostaje chwilę dłużej, aby spędzić czas ze swoimi fanami. Zawsze znajdował dla nich czas nie tylko na zdjęcia, ale i rozmowę. W Czeremszy potrafi na chwilę odejść od obowiązków, aby nagrać krótką rolkę z fanami. Sam Konrad się śmiał, że niektórzy szczególnie w sezonie letnim jeżdżą z nim na prawie każdy koncert i wiele z nich zna z imienia. W rozmowie z VOX FM zdradził jednak, że miał też przykre doświadczenia. 

- Zapamiętam to, co wydarzyło się w 2022 roku. Nic tego nie przebiło. Dziewczyna wspinała się po piorunochronie, po prostu chciała się ze mną zobaczyć. Przeżyła. Nie wiem, czy ją później w sumie spotkałem - powiedział Skolimowski. 

Okazało się, że jedna z fanek postanowiła iść o krok dalej. 

- Grając w katowickim Spodku, jedna z fanek wdarła się na obiekt dzień wcześniej z jakąś wycieczką, zamknęła się w toalecie, znalazła moją garderobę, spędziła tam całą noc i czekała na następny dzień, aż będę w garderobie - powiedział Skolim dla VOX FM.