Spis treści
Walka o mistrzostwa świata
Polska reprezentacja przygotowuje się do kluczowego starcia w walce o udział w mundialu. Rywalem Biało-Czerwonych będzie drużyna Szwecji, z którą statystyki na obcym terenie zdecydowanie nie przemawiają na naszą korzyść.
Jakub Kamiński, zawodnik grający na pozycji ofensywnego pomocnika, odważnie zapowiada, że drużyna jest gotowa do stworzenia nowej historii. Piłkarz zwraca również uwagę na nieocenioną wartość i doświadczenie, jakie wnosi do zespołu Robert Lewandowski.
Polscy piłkarze podchodzą do tego spotkania z ogromną motywacją. Głównym celem kadry jest przerwanie serii porażek w Szwecji i wywalczenie biletów na mistrzostwa świata.
Wtorkowe spotkanie w Sztokholmie, będące finałem baraży, zapowiada się niezwykle emocjonująco. Szwedzi będą z pewnością szukać okazji do zrewanżowania się za przegraną sprzed czterech lat. Wówczas to Polska wygrała 2:0 w meczu barażowym o mistrzostwa świata 2022, rozegranym w Chorzowie. Jednak grając na wyjeździe ze szwedzkim zespołem, Biało-Czerwoni radzą sobie znacznie gorzej – ostatnie zwycięstwo na ich terenie miało miejsce w 1930 roku.
- Historia niech pozostanie historią. My gramy tutaj o swoją przyszłość. Mamy swoje marzenia i tę nową historię na pewno napiszemy jutro - powiedział Jakub Kamiński podczas konferencji prasowej w Sztokholmie.
Rola Lewandowskiego w kadrze
Przedstawiciele szwedzkich mediów byli szczególnie ciekawi, jak obecność Roberta Lewandowskiego oddziałuje na polską drużynę narodową.
- To tak doświadczony piłkarz, że sama jego osobowość wpływa na nasz zespół. Zagrał wiele tak ważnych meczów jak jutrzejszy. Na pewno chce wprowadzić spokój w szatni, bo dobrze wie, jaką dysponujemy jakością. I zrobimy wszystko, żeby ze Szwecją wygrać - zapewnił Jakub Kamiński. - Mamy wielu zawodników, którzy są wiodącymi postaciami w swoich klubach. To dla nas wartość dodana. Uważam, że naprawdę znajdujemy się w dobrym momencie, każdy z nas to czuje. Pozostaje więc wyjść na boisko i pokazać te umiejętności. Wówczas zwyciężymy. W półfinale z Albanią pokazaliśmy serce i charakter. Na koniec trzeba mieć trochę szczęścia w piłce, my to szczęście mieliśmy wtedy na boisku. Niech nie opuszcza nas również jutro, a dokładając do tego nasze umiejętności, jestem pewien, że we wtorek zwyciężymy - dodał.
Doświadczenie z poprzedniego mundialu
Jakub Kamiński miał już okazję reprezentować Polskę podczas mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku. Od tamtego czasu jego rola w drużynie narodowej systematycznie rośnie, a sam zawodnik staje się coraz ważniejszym ogniwem w kadrze.
- Czuję się na siłach, żeby to pokazać. Każdy chce jechać na taki turniej. Jutro walczymy o nasze marzenie i napisanie, jak wspomniałem, nowej historii - podkreślił. - Czuję pozytywny stres. Już od początku roku myślałem o tych barażach, żeby być gotowym, zdrowym i dać jak najwięcej reprezentacji. Bardzo się cieszę, bo to dla mnie najważniejszy mecz w karierze i zrobię wszystko, żeby zaprezentować się jak najlepiej - dodał.