- Polka ostatecznie zakończyła kooperację z Wimem Fissette'em, co było bezpośrednim następstwem gorszych wyników na korcie.
- Stanowisko głównego szkoleniowca Igi Świątek oficjalnie objął znany hiszpański trener, Francisco Roig.
- Były opiekun Raszynianki na łamach nowojorskiego dziennika bardzo ostrożnie i powściągliwie skomentował koniec współpracy, podkreślając jednocześnie, że w momentach kryzysu to trener zazwyczaj pierwszy ponosi konsekwencje.
- Dziennikarze z USA wnikliwie przeanalizowali zaplecze polskiej gwiazdy sportu, mocno akcentując w nim obecność psycholog Darii Abramowicz, zauważając przy tym, że były szkoleniowiec mógł czuć się wyobcowany.
Rozstanie Igi Świątek z trenerem Wimem Fissette'em
Słabsza dyspozycja liderki polskiego tenisa w ostatnich tygodniach była aż nadto widoczna dla krytyków. Iga Świątek zaprezentowała się znacznie poniżej oczekiwań podczas prestiżowego Australian Open, a także w turniejach Miami Open czy Indian Wells. Te rozczarowujące rezultaty ostatecznie sprawiły, że nasza czołowa zawodniczka spadła na czwartą lokatę w światowym zestawieniu WTA, chociaż poprzedni rok zamykała z dumnym tytułem wiceliderki rankingu. Gorsza passa skłoniła gwiazdę do podjęcia stanowczych kroków i szybkiego zwolnienia Wima Fissette'a. Po krótkim czasie poszukiwań oraz negocjacji z kandydatami, nowym szkoleniowcem Polki został ostatecznie Francisco Roig, hiszpański ekspert słynący wcześniej ze współpracy z legendarnym Rafaelem Nadalem. Przetasowania w sztabie nie ucięły jednak domysłów, a zakończenie kooperacji z belgijskim fachowcem nadal silnie elektryzuje sympatyków tenisa. Bezpośrednio przed okresem świąt wielkanocnych Belg udzielił wywiadu gazecie "The New York Times". Amerykańska redakcja poświęciła polskiej reprezentantce mnóstwo uwagi na swoich łamach, co błyskawicznie doprowadziło do potężnej lawiny dyskusji koncentrującej się na dynamice wewnątrz sztabu i samej Darii Abramowicz.
Iga Świątek przerywa milczenie w sprawie zwolnienia trenera. Wyjawiła całą prawdę
Galeria: Obłędna Iga Świątek na konferencji ze stypendystami
Słowa Wima Fissette'a o sztabie Igi Świątek. Amerykanie o roli Darii Abramowicz
Były belgijski trener starał się zachować w rozmowie wyjątkową dyplomację, jednak jego szczere wyznania błyskawicznie wywołały masowe komentarze w branży.
Są zespoły, które potrafią zachować spokój nawet w - powiedzmy - trudnych warunkach. Inne czują, że coś trzeba zmienić. Jak w każdym sporcie, to zawsze trener jest pierwszą osobą, która musi odejść. Na najwyższym poziomie sportu to część tej pracy. Trzeba to zaakceptować
– zaznaczył jednoznacznie szkoleniowiec. Amerykańska prasa zdecydowała się jednak pójść o krok dalej i wnikliwie ocenić zgranie całego sztabu Igi Świątek. Szczególną uwagę redaktorów przykuła osoba psycholog Darii Abramowicz, którą zagraniczni dziennikarze otwarcie określili mianem „niemal stałej towarzyszki podróży” polskiej zawodniczki w turniejowych wojażach.
Bariera językowa stała się swego rodzaju metaforą. W zgranym, w większości polskim zespole przygotowawczym, do którego należą m.in. psycholog Świątek i jej niemal stała towarzyszka podróży Daria Abramowicz oraz fizjoterapeuta Maciej Ryszczuk, Fissette pojawił się jako naturalny outsider
– można przeczytać w publikacji przygotowanej przez "The New York Times". Odnosząc się do tego wątku, sam Wim Fissette wprost wyznał, że każdy przekazywany przez niego komunikat stanowił dla Polki nowość.
Z szacunku do Igi nie chcę w to jednak wchodzić głębiej
– stanowczo zaznaczył belgijski szkoleniowiec. Wiele wskazuje więc na to, że kulisy wszelkich nieporozumień z przeszłości najprawdopodobniej na zawsze pozostaną pilnie strzeżonym sekretem Igi Świątek oraz jej dawnego opiekuna.