Lech Poznań na autostradzie do mistrzostwa Ekstraklasy
- Po imponującym triumfie 4:0 nad Legią Warszawa, drużyna ze stolicy Wielkopolski z dorobkiem 52 punktów umocniła się na czele ligowej stawki na zaledwie cztery serie gier przed końcem sezonu.
- Zespół z Poznania zbudował trzypunktową przewagę nad Górnikiem Zabrze oraz sześciopunktową nad Jagiellonią Białystok, co czyni go faworytem do zdobycia upragnionego tytułu.
- Ewentualne mistrzostwo może zagwarantować polskiej ekipie rozstawienie na każdym etapie eliminacji Ligi Mistrzów w sezonie 2026/2027, co znacząco ułatwi drogę do fazy grupowej.
Piłkarze prowadzeni przez Nielsa Frederiksena konsekwentnie zmierzają po drugą z rzędu mistrzowską koronę. Na cztery mecze przed zakończeniem rywalizacji w lidze, poznańska ekipa zapisała na swoim koncie 52 punkty. „Kolejorz” wyprzedza obecnie drugiego w tabeli Górnika Zabrze o trzy „oczka”, a nad trzecią Jagiellonią Białystok ma sześć punktów zapasu. Ważnym momentem dającym wiatr w żagle okazało się niedzielne starcie z 26 kwietnia, w którym Lech Poznań wręcz zdemolował Legię Warszawa aż 4:0. Taki obrót spraw na szczycie tabeli może być korzystny dla krajowego futbolu, zwłaszcza biorąc pod uwagę zawiłości w budowaniu klubowego rankingu UEFA.
Jakub Kiwior zmieniony w przerwie meczu. Trener FC Porto podał powód
Liga Mistrzów w zasięgu ręki. Lech Poznań może liczyć na rozstawienie
Matematyk i analityk sportowy Piotr Klimek podzielił się na platformie X niezwykle obiecującymi wyliczeniami dotyczącymi polskiej piłki. Choć ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły, wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2026/2027 mistrz Polski – jeśli zostanie nim Lech Poznań – będzie miał ułatwione zadanie i dość prostą ścieżkę do Ligi Mistrzów. To kapitalna wiadomość dla kibiców, którzy na występy przedstawiciela Ekstraklasy w tych prestiżowych rozgrywkach czekają od sezonu 2016/2017, kiedy rywalizowała w nich Legia Warszawa.
Lech Poznań - Legia Warszawa: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy
"W kilku krajach sytuacja jest bardzo stykowa, absolutnie nie daję gwarancji że tak to się skończy, ale na ten moment jeżeli faworyci swoich lig skończyliby jako mistrzowie, to Lech wiedziałby, że jest rozstawiony przez całe eliminacje Ligi Mistrzów"