Spis treści
Leo Messi i Szymon Marciniak na MŚ 2026. Ostatnie spotkanie wywołało kontrowersje
Argentyński gwiazdor i czołowy polski sędzia znają się ze światowych boisk, a ich najważniejsze dotąd spotkanie to finał MŚ w Katarze, gdzie zespół Messiego sięgnął po Puchar Świata. Na mundialu w 2026 roku Szymon Marciniak i piłkarz Interu Miami znów stanęli oko w oko, tym razem w fazie grupowej podczas meczu Argentyny z Algierią. Południowoamerykańska ekipa wygrała 3:0 dzięki hat-trickowi Leo Messiego. W trakcie gry nie zabrakło kontrowersji – wielu ekspertów uważało, że faul Argentyńczyka zasługiwał na czerwoną kartkę, jednak polski sędzia w ogóle nie sięgnął do kieszeni. Po spotkaniu doszło do tajemniczej rozmowy obu panów, której treść do dziś intryguje kibiców, a w pobliżu znajdował się naoczny świadek.
Gwiazdor Hiszpanii znów szokuje! Wytatuował sobie to po wygraniu mundialu
Żona Leo Messiego, Antonela Roccuzzo
Kulisy tajnej dyskusji Messiego z Marciniakiem
W programie Dariusza Szpakowskiego Szymon Marciniak nawiązał do meczu Argentyny z Algierią i przyznał, że z perspektywy czasu najwłaściwszą decyzją byłaby żółta kartka dla napastnika. Polak podkreślił jednak, że ta sytuacja nie wpłynęła negatywnie na jego ogólną ocenę całego spotkania.
Legenda kończy karierę po sześciu mundialach. "Dziś odkładam rękawice"
Byliśmy uczulani na to, żeby nie dać się zmanipulować obrazowi. Jak zobaczysz, zawodnik, który biegł przed Messim, się przewracał. Messi musiał gdzieś nogę postawić. Jak zauważysz, nie ma żadnego dociśnięcia, jest lekkie postawienie nogi na łydkę. Tomek Kwiatkowski, który był moim VAR-em, mówił jak ja. Mówię: "Tomek, na pewno będzie brzydkie zdjęcie, ale sprawdź dokładnie, nie ma żadnego dociśnięcia, siły". Tomek obejrzał i zobaczył to samo. Samo zdjęcie, kiedy zrobisz, wygląda źle. Ale tam nie ma pół siły...
Sędzia dokładnie wytłumaczył swój tok myślenia w tamtej konkretnej akcji. Dariusz Szpakowski dopytał wprost o to, co wydarzyło się już po meczu i jakie słowa padły z ust legendy światowego futbolu.
A to fajne. Był przy mnie Adam Kupsik. Leo podszedł do mnie. Trwało to pewnie ok. 10 sekund. Nie byłem na to przygotowany. Podchodzili Algierczycy, Argentyńczycy - podziękować nam, podać rękę. I nagle, kiedy podałem Messiemu rękę, przyciągnął mnie do siebie i mówił do ucha. Powiedział coś bardzo znamiennego, fajnego. Co? Nie mogę tego powiedzieć. Ale ja to (kiedyś - red.) powiem, pewnie też napiszę. To było coś, co znamionuje trochę nasze sędziowanie, całego naszego zespołu. Nasz styl zarządzania. Fajnie, że taka gwiazda światowego futbolu to uważa o naszym prowadzeniu meczu
Marciniak póki co zachowuje dyskrecję, jednak obiecał, że w przyszłości ujawni szczegóły tej konwersacji. Pamiętajmy też, że przy całej sytuacji obecny był sędzia Adam Kupsik, który jest świadkiem zdarzenia.