Wielkie zamieszki w Paryżu po finale Ligi Mistrzów. Leszek Miller wskazał winnych

2026-06-01 8:24

Gościem Jana Wróbla w poniedziałkowym Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był Leszek Miller były premier Polski. Polityk w dosyć brutalnych słowach skomentował zamieszki w Paryżu, do których doszło po wygranej PSG w Lidze Mistrzów.

Leszek Miller

i

Autor: Piotr Grzybowski/Super Express

Finał Ligi Mistrzów 2025/2026 - PSG wygrywa z Arsenalem 

Mecz na Puskás Aréna zakończył się wynikiem 1:1 po 120 minutach, a PSG obroniło tytuł po karnych (4:3). Arsenal zaczął agresywnie - już w 5. minucie Kai Havertz uciszył sektor Paryżan, trafiając po błędzie Marquinhosa. PSG wyrównało w 64. minucie, gdy Ousmane Dembélé pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Hakimim. W dogrywce obie drużyny grały zachowawczo, a o wszystkim zdecydowała seria jedenastek. Decydujący rzut karny dla PSG trafił Lucas Beraldo, natomiast w barwach Arsenalu pomylił się Gabriel Magalhães, posyłając piłkę nad poprzeczką. To drugi z rzędu triumf Paryżan.

Wielkie zamieszki w Paryżu po finale Ligi Mistrzów 2026 

Gdy tylko Beraldo trafił karnego, w Paryżu wybuchło piekło. Na Polach Elizejskich świętowanie kibiców PSG błyskawicznie przerodziło się w bitwę z policją. Ponad 180 osób aresztowano w ciągu trzech godzin. Grupy ultrasów w rejonie Parc des Princes podpaliły 32 samochody i zdemolowały kilkanaście witryn przy Avenue de la Grande Armée. Służby użyły gazu łzawiącego i granatów hukowych, by odeprzeć tłum rzucający butelkami. Hospitalizowano 45 osób, w tym 12 funkcjonariuszy. Straty w infrastrukturze miejskiej oszacowano wstępnie na 1,5 mln euro. Według informacji z francuskich mediów, łącznie zatrzymano ponad 400 osób. 

Radosław Majdan: Lewandowski powinien pójść do Arabii Saudyjskiej

Leszek Miller brutalnie o zamieszkach w Paryżu 

W "Porannym Ringu" Leszek Miller dosyć brutalnie odniósł się do tego, co stało się w Paryżu. Według niego, tej sytuacji jest winna jedna strona - państwo.

- Paryż płonie nie dlatego, że grano w piłkę, ale dlatego, że wpuszczano za dużo III świata i Paryż sam staje się powoli III światem [...] Nie tyle lewaki wpuszczały, panią Merkel nie można uznać za lewaczkę, a wszystko zaczęło się od niej. Witała wszystkich z radością - podsumował Miller.

Wyraźnie ponownie później zaznaczył, że Merkel nie ma nic wspólnego z szeroko pojętą lewicą.