Czarzasty "obraził" Trumpa. Wpływa to na relacje Europa-USA?
5 lutego 2026 roku ambasada USA zerwała wszelkie kontakty z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Była to natychmiastowa reakcja na jego słowa, w których stwierdził, że nie poprze Donalda Trumpa w staraniach o Pokojową Nagrodę Nobla, ponieważ uważa, że na nią nie zasługuje. Decyzja ambasady, ogłoszona na platformie X, zaskoczyła polskich polityków. Chociaż jak się okazuje, większość Polaków popiera słowa Marszałka Sejmu. Jak dodała Anna Górska z Nowej Lewicy, Trump ma sporo na pieńku.
- Myślę, że to pokazuje drażliwą, ale istotną kwestię. Warto mieć odwagę i czasami wyjść prawdę. Coś, co podświadomie wiele osób czuje, ale rzekomo nie wypada, bo USA i Trump to sojusznik. Mimo to jest oczekiwanie, że my jako politycy będziemy mówić prawdę, a nie to, co ludzie chcą słyszeć. To, co się dzieje za prezydentury Trumpa... Nie wiem, jak to skomentować. To nie jest stabilny prezydent. Ogromna megalomania. Występuje też miliony raz w aktach pewnego biznesmena, który lubi bardzo córki. Marszałek Czarzasty nic takiego nie powiedział, oprócz tego, że Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla i nie działa zgodnie z prawem. Przykładem będzie Wenezuela, gdzie tutaj powinna być zgoda Kongresu, a to zignorowano - powiedziała Górska.
Polityczka nie ukrywa, że do tego momentu oficjalnie nie istniało coś takiego jak relacje USA-Marszałek Sejmu. Natomiast zauważyła inne zależności, szczególnie w całej Europie.
- Ogólnie w całej Unii Europejskiej spada zaufanie do Stanów Zjednoczonych. Nie podoba nam się polityka złego ojca i jednocześnie takiego, który jest bardzo niekonsekwentny [...] Jeżeli popatrzymy na kilka ostatnich tygodni, kiedy to Trump grozi wręcz inwazją, bo chce zabrać Grenlandię, a kraje europejskie muszą zabezpieczać ten teren czy wydawać oświadczenia. To osłabia Stany Zjednoczone w oczach Europejczyków. Ciągle słyszymy, że Europa idzie w złym kierunku, ma złe wartości itp - podsumowała Anna Górska.