Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego weszła w krytyczną fazę po ich ucieczce na Węgry, gdzie pod koniec 2024 roku otrzymali azyl polityczny. Obaj politycy Suwerennej Polski są ścigani w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości – Romanowskiemu postawiono 19 zarzutów, a Ziobrze 26, w tym kierowanie grupą przestępczą. Przez miesiące byli chronieni przez rząd Viktora Orbána, co blokowało realizację Europejskich Nakazów Aresztowania. Przełom nastąpił w kwietniu 2026 roku po przegranej Orbána w wyborach. Nowy lider Węgier, Peter Magyar, zapowiedział natychmiastowe cofnięcie im azylu i współpracę z Polską. Obecnie trwają procedury ekstradycyjne, które mają doprowadzić do doprowadzenia obu polityków przed polski sąd.
Mimo to eksperci nie ukrywają tego, że według nich obaj politycy zapewne nie wrócą do kraju. W kuluarach mówi się o wyjeździe do innych krajów, aby nie wrócić do Polski.
Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro są "prześladowani w Polsce"
Jacek Sasin nie ukrywa swojego poruszenia sprawą Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Jak mówi, w porównaniu do niektórych - PiS nie porzuca swoich polityków lub osób z nimi związanymi.
- My nie należymy do takich ludzi, którzy się odcinają od tych, co są w kłopotach, szczególnie niezawinionych przez siebie. Oczywiście, jeżeli mamy przekonanie, że ktoś postąpił niewłaściwie, to my to potrafimy mocno powiedzieć - powiedział Sasin.
Według niego nie tylko oni są prześladowani w Polsce. Takich osób ma być więcej.
- Będziemy stać za każdym w Polsce, kto jest prześladowany przez obecną władzę. Nie tylko polityków, ale i zwykłych obywateli. Mamy już sygnały, że wiele osób przez swoje poglądy są wleczone przed prokuratora czy służby specjalne. Rolnik protestujący pod domem ministra jest w areszcie. Nie żartujmy sobie - nas gorzej traktowano. Mamy dwa standardy w Polsce. Jeden jest dla osób z konserwatywnymi poglądami i są oni prześladowani. A z drugiej strony mamy bezkarność ludzi związanych z nurtem lewicowo-liberalnym - powiedział Sasin.