Hanna Bieluszko wspomina szokującą diagnozę lekarzy. Usłyszała, że nie ma dla niej ratunku

2026-05-14 10:25

Hanna Bieluszko pierwszy raz otwarcie opisała swój prywatny dramat, z którym mierzyła się w szpitalnych murach. W materiale wyemitowanym przez "Dzień Dobry TVN" aktorka zrelacjonowała moment przyjęcia wstrząsającej diagnozy. Jej bezpośrednia relacja potrafi wycisnąć łzy. Gwiazda wprost przyznała, że specjaliści z początku przekreślili jej szanse na przeżycie.

Aktorka Hanna Bieluszko usłyszała potworną diagnozę. Lekarze nie pozostawili złudzeń

Fani kojarzą Hannę Bieluszko z niezwykłą klasą, siłą i nieodłącznym uśmiechem na ekranie. Przed obiektywem artystka zaprezentowała się z nieznanej dotąd, przepełnionej cierpieniem strony. Podczas wywiadu dla "Dzień Dobry TVN" gwiazda przybliżyła najmroczniejszy etap swojej walki o życie. Powróciła pamięcią do wstrząsającego pobytu na oddziale, gdy usłyszała paraliżujące rokowania medyczne, które całkowicie załamały jej rodzinę. Z relacji wynika, że medycy ocenili sytuację jako beznadziejną, stwierdzając zaawansowane stadium rozsianego nowotworu i kwalifikując pacjentkę do stanu paliatywnego.

Zobacz też: Schorowana Hanna Bieluszko na nowym nagraniu. Aktorka walczy o "powrót do życia"

"Ląduje w szpitalu, spędzam tam noc, mąż przychodzi rano i pyta lekarki jedzącej pączka, co dalej, a ona mówi: 'No, rak rozsiany po całym organizmie, stan paliatywny'. Wiesz, co to znaczy paliatywny, prawda? Kupuj pan trumnę" - wyznała w programie "DDTVN" Hanna Bieluszko.

Sonda
Wierzysz, że dzięki nauce kiedyś wyleczymy wszystkie choroby?

Hanna Bieluszko wdzięczna za postawę męża. Walczył o gwiazdę do samego końca

Ogromne emocje wzbudziła opowieść o heroicznej postawie jej partnera życiowego. Artystka wyjawiła, że mąż trwał u jej boku niemal nieustannie, ignorując nawet próby wyproszenia go z sali przez szpitalny personel. W tym ekstremalnie ciężkim okresie nieocenioną pomoc zapewniła córka, która natychmiastowo przyleciała do kraju prosto z Hiszpanii. Najbliżsi otoczyli gwiazdę opieką dokładnie w momencie, w którym sama nie potrafiła już kontynuować nierównego starcia z nowotworem.

Zobacz też: Hanna Bieluszko wyjawiła, z jakim nowotworem walczy! " Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy". Była bliska śmierci

"Mój mąż jest nieprawdopodobny. On był ze mną cały czas, cały czas, znaczy do momentu, kiedy go nie wyrzucali ze szpitala. Moja córka przyleciała z Hiszpanii, bo mieszka w Andaluzji. W tych najgorszych momentach oni byli razem i byli ze mną" - mówiła aktorka.

W dalszej części rozmowy gwiazda opisała brutalne realia życia ze schorzeniem. Wyznała, że całkowite uzależnienie od pomocy osób trzecich należało do najbardziej traumatycznych doświadczeń. Artystka relacjonowała obezwładniającą bezsilność, kłopoty z ruchomością oraz gigantyczną radość, którą przyniosło jej w pełni samodzielne podniesienie dłoni w szpitalnym łóżku.

"Najgorsze było to, że jestem całkowicie zdana na innych, że nie mogę wyciągnąć po coś ręki, że nie mogę poprosić, bo nie mówię, że nie mogę się obrócić, podrapać, ale potem, jak nagle wyciągnęłam rękę spod kołdry, udało się. Żyję, żyjemy" - przyznała w "DDTVN" Bieluszko.

Rozmówczyni wyjawiła ponadto, że nowotwór drastycznie odbił się na jej sylwetce. Spadek wagi i zanik tkanki mięśniowej sprawiły, że zaakceptowanie nowego odbicia w lustrze wymagało wiele czasu. Proces oswajania się z widokiem wycieńczonego terapią organizmu był bardzo bolesny. Ostatecznie artystka nie złożyła broni, a systematyczna rehabilitacja stała się jej głównym motorem napędowym. Wyraźnie zaznaczyła, że pragnie teraz odzyskać pełną witalność, utracone zdrowie oraz dawne poczucie własnej atrakcyjności.

Zobacz także: Ciężko chora Hanna Bieluszko jeszcze w kwietnie miała pojawić się na scenie! Dyrektor teatru komentuje

"Moje ciało przez tę chorobę bardzo się zmieniło. Nagle straciłam ileś kilogramów, ileś mięśni. Na przykład, jak zobaczyłam swoją pupę. No, to mną wstrząsnęło. Brzuch, już się z tym pogodziłam, zresztą nie zamierzam pokazywać brzucha, ale myślę, że dzięki ćwiczeniom, a to mnie bardzo motywuje, to, żebym wyglądała jak człowiek. Jak kobieta w pewnym wieku, ale żebym nie wyglądała żałośnie, tym bardziej że jestem aktorką, to też jest istotne, jak wyglądam, prawda?" - wyjawiła Hanna Bieluszko.

Podczas wywiadu pojawiły się również wątki związane z karierą. Gwiazda przyznała, że walka o życie drastycznie zmieniła jej stosunek do aktorstwa. Zapewniła, że nie zamierza już występować wyłącznie ze względów finansowych lub dla podbicia popularności. Jeśli kiedykolwiek ponownie stanie przed kamerą, będzie wybierać tylko takie role, które niosą za sobą wartościowy przekaz.

"Myślę, że ta choroba nauczyła mnie dystansu do mojej pracy. Jeżeli mam cokolwiek robić, jeżeli kiedykolwiek jeszcze będę mogła grać, to chciałabym robić coś istotnego, żeby to nie były jakieś bzdury robione dla pieniędzy, dla normy. A druga rzecz, której mnie nauczyła choroba to to, że mam bardzo wielu ludzi serdecznych mi. To było wspaniałe, bo ja bym sobie bez tego nie dała rady. No i poza tym chcę nadal się trzymać i pójdę do roboty. Tak jest mój plan na życie, najbliższe" - mówiła w programie Hanna Bieluszko.

Tajemnice gwiazd telewizji i estrady lat 90. Trafankowska, Kaczmarski, Skrybant-Dziewiątkowska i Butruk. Niezapomniani