Spis treści
Iga Świątek zatrzymana w półfinale turnieju WTA w Rzymie
Iga Świątek zakończyła zmagania w rzymskim turnieju WTA na półfinale. Lepsza od niej po zaciętym spotkaniu okazała się Elina Switolina, zwyciężając 6:4, 2:6, 6:2. Mimo braku awansu do finału, reprezentantka Polski udowodniła świetną dyspozycję na włoskich kortach, z czym w poprzednich startach bywało różnie. W drodze do półfinału Raszynianka pokonała między innymi Jessicę Pegulę (imponujące 6:1, 6:2 w ćwierćfinale), a wcześniej wyeliminowała Naomi Osakę, Elisabett Cocciaretto i Caty McNally. Po turnieju Iga Świątek stwierdziła, że jej gra to zauważalny progres w odniesieniu do wcześniejszych imprez i podkreśliła radość, jaką sprawia jej rywalizacja.
Iga Świątek przerywa milczenie w sprawie zdrowia. Zdradza, co dalej po dramacie w Madrycie
Iga Świątek po meczu z Eliną Switoliną w Rzymie. Dziennikarz słyszał komentarz
Dziennikarz Dominik Senkowski z serwisu Sport.pl znajdował się niedaleko polskiej tenisistki po przegranym meczu z Ukrainką. Słyszał on wypowiedź Igi Świątek, jakiej udzieliła w mix zonie Maciejowi Łuczakowi z Canal+ Sport.
"Patrząc z perspektywy tego jak się czułam choćby w USA, to turniej w Rzymie to dla mnie krok do przodu. Wiadomo, że chcę więcej, ale wciąż sprawiało mi przyjemność granie w tenisa. A to nie tak oczywiste i nie powinno się brać jako pewnik"
Obecnie uwaga polskiej tenisistki przenosi się na paryski Roland Garros. W ubiegłym sezonie we French Open Świątek zameldowała się w półfinale, gdzie przegrała z Aryną Sabalenką.