Spis treści
Iga Świątek odpada w Niemczech, a Katarzyna Kawa walczy o Londyn
Krajowi fani tenisa wstrzymali oddech, śledząc zmagania w 1/8 finału imprezy w Bad Homburg. Oczekiwano, że zawodniczka z Raszyna po wczesnym pożegnaniu się z rywalizacją (na etapie czwartej rundy) paryskiego Roland Garros, na niemieckich kortach udowodni powrót do najwyższej formy. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a droga do optymalnej dyspozycji wciąż pozostaje dla polskiej gwiazdy bardzo wyboista. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych Emma Navarro, która przecież nie należy do ścisłej światowej czołówki, wyeliminowała faworytkę po trzysetowym boju zakończonym wynikiem 5:7, 6:2, 3:6. Równolegle z tymi zmaganiami na brytyjskiej trawie działy się rzeczy niezwykle radosne dla sympatyków z naszego kraju i wcale nie chodziło o występy Mai Chwalińskiej. Kiedy Iga Świątek przeżywała trudne chwile z Amerykanką, 34-letnia Katarzyna Kawa pokazała formę. Doświadczona tenisistka pokonała włoską rywalkę Lucrezię Stefanini 6:4, 2:6, 6:2 w drugiej rundzie kwalifikacji, dając jasny sygnał, że ten wielki sukces może przerodzić się w coś jeszcze wspanialszego.
Nauczyciele Mai Chwalińskiej przerywają milczenie. "Zawsze o to pytała"
Zdjęcia: Iga Świątek i Maja Chwalińska jako nastolatki
Katarzyna Kawa o krok od awansu do głównej drabinki Wimbledonu
Zaledwie jedno pomyślne starcie dzieli obecnie polską zawodniczkę od udziału w głównej drabince najstarszego turnieju tenisowego na świecie. Oczywiście nikt z góry nie zakłada sukcesu na miarę legendarnego już finału Mai Chwalińskiej we French Open, ale należy pamiętać, że zawodniczka z Dąbrowy Górniczej przed swoimi wielkimi triumfami w Paryżu również musiała przebijać się przez gęste sito kwalifikacji. Polska pretendentka doskonale zna już specyfikę londyńskiej nawierzchni, ponieważ w sezonie 2022 zdołała tam dotrzeć do drugiej rundy zmagań. Ostateczny pojedynek decydujący o przepustce do turnieju głównego zaplanowano na czwartek, 25 czerwca, a po drugiej stronie siatki stanie amerykańska tenisistka Kayla Day. Amerykanka we wcześniejszej fazie eliminacji zdołała wyeliminować siostrę triumfatorki ostatniego Roland Garros, czyli słynnej Mirry Andrejewej. Niezależnie od wyniku czwartkowego spotkania, pewne miejsce w tegorocznej edycji Wimbledonu mają już zagwarantowane cztery nasze znakomite reprezentantki. W tym prestiżowym gronie znajdują się oczywiście rozstawione Iga Świątek oraz Maja Chwalińska, a całe zestawienie uzupełniają Magda Linette i Magdalena Fręch.