Porażka Igi Świątek i niespodziewany triumf innej Polki. Katarzyna Kawa zachwyca na trawie

2026-06-24 20:43

Iga Świątek błyskawicznie pożegnała się z rywalizacją w Bad Homburg, ulegając w swoim pierwszym spotkaniu Emmie Navarro. Kiedy uwaga kibiców skupiała się na porażce Raszynianki, fantastyczny wynik wywalczyła inna reprezentantka naszego kraju. Tym razem powody do radości dostarczyła Katarzyna Kawa, meldując się w trzeciej rundzie kwalifikacji do prestiżowego Wimbledonu.

Polska tenisistka Iga Świątek w białej czapce i koszulce z rakietą na korcie, obok okrągłe wstawka z tenisistką Katarzyną Kawą serwującą piłkę na korcie ziemnym. Więcej o ich występach przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Akpa/SE/ AKPA

Iga Świątek odpada w Niemczech, a Katarzyna Kawa walczy o Londyn

Krajowi fani tenisa wstrzymali oddech, śledząc zmagania w 1/8 finału imprezy w Bad Homburg. Oczekiwano, że zawodniczka z Raszyna po wczesnym pożegnaniu się z rywalizacją (na etapie czwartej rundy) paryskiego Roland Garros, na niemieckich kortach udowodni powrót do najwyższej formy. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a droga do optymalnej dyspozycji wciąż pozostaje dla polskiej gwiazdy bardzo wyboista. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych Emma Navarro, która przecież nie należy do ścisłej światowej czołówki, wyeliminowała faworytkę po trzysetowym boju zakończonym wynikiem 5:7, 6:2, 3:6. Równolegle z tymi zmaganiami na brytyjskiej trawie działy się rzeczy niezwykle radosne dla sympatyków z naszego kraju i wcale nie chodziło o występy Mai Chwalińskiej. Kiedy Iga Świątek przeżywała trudne chwile z Amerykanką, 34-letnia Katarzyna Kawa pokazała formę. Doświadczona tenisistka pokonała włoską rywalkę Lucrezię Stefanini 6:4, 2:6, 6:2 w drugiej rundzie kwalifikacji, dając jasny sygnał, że ten wielki sukces może przerodzić się w coś jeszcze wspanialszego.

Nauczyciele Mai Chwalińskiej przerywają milczenie. "Zawsze o to pytała"

Zdjęcia: Iga Świątek i Maja Chwalińska jako nastolatki

Katarzyna Kawa o krok od awansu do głównej drabinki Wimbledonu

Zaledwie jedno pomyślne starcie dzieli obecnie polską zawodniczkę od udziału w głównej drabince najstarszego turnieju tenisowego na świecie. Oczywiście nikt z góry nie zakłada sukcesu na miarę legendarnego już finału Mai Chwalińskiej we French Open, ale należy pamiętać, że zawodniczka z Dąbrowy Górniczej przed swoimi wielkimi triumfami w Paryżu również musiała przebijać się przez gęste sito kwalifikacji. Polska pretendentka doskonale zna już specyfikę londyńskiej nawierzchni, ponieważ w sezonie 2022 zdołała tam dotrzeć do drugiej rundy zmagań. Ostateczny pojedynek decydujący o przepustce do turnieju głównego zaplanowano na czwartek, 25 czerwca, a po drugiej stronie siatki stanie amerykańska tenisistka Kayla Day. Amerykanka we wcześniejszej fazie eliminacji zdołała wyeliminować siostrę triumfatorki ostatniego Roland Garros, czyli słynnej Mirry Andrejewej. Niezależnie od wyniku czwartkowego spotkania, pewne miejsce w tegorocznej edycji Wimbledonu mają już zagwarantowane cztery nasze znakomite reprezentantki. W tym prestiżowym gronie znajdują się oczywiście rozstawione Iga Świątek oraz Maja Chwalińska, a całe zestawienie uzupełniają Magda Linette i Magdalena Fręch.

Odważne kadry Julii Wieniawy wywołały poruszenie. Partnerka zawodnika Motoru Lublin rozgrzała środowisko Ekstraklasy

Iga Świątek kontra Marta Kostiuk w Roland Garros!