Robert Lewandowski w drodze do USA. Przed wylotem odwiedził Legię i wywołał lawinę plotek

2026-07-13 18:57

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpocznie nowy etap swojej bogatej kariery. Zanim jednak udał się na lotnisko, pojawił się na obiektach warszawskiej Legii, co wywołało w mediach ogromne poruszenie. Jedno nieoczekiwane spotkanie błyskawicznie uruchomiło falę transferowych pogłosek, a zdjęcia z tego wydarzenia szybko obiegły sieć. Wyjaśniamy kulisy wylotu polskiego gwiazdora za ocean.

Spotkanie Roberta Lewandowskiego z Markiem Papszunem na obiektach Legii Warszawa

Kibice z zapartym tchem śledzili doniesienia o przyszłości kapitana reprezentacji Polski, gdy tylko ten potwierdził swoje ostateczne rozstanie z FC Barceloną. Karuzela transferowa nabierała tempa, aż wreszcie oficjalnie ogłoszono, że nowy etap kariery spędzi on w amerykańskim Chicago Fire, stając się największą gwiazdą tej drużyny. W poniedziałek, 13 lipca, piłkarz rozpoczął podróż za ocean, a na lotnisku asystowali mu jego bliski współpracownik Tomasz Zawiślak oraz prywatny ochroniarz. Fotoreporterzy od razu wyłapali go w luźnym stroju, na który składały się krótkie spodenki, wygodny t-shirt i czapka z daszkiem. Zawodnik nadał dwie pojemne walizki, podręczny plecak i mniejszą torbę, a resztę bagażu najpewnie dostarczy wkrótce jego żona z dwiema córkami. Zanim jednak Robert Lewandowski wyruszył do portu lotniczego, postanowił odbyć jeszcze indywidualny trening na obiektach treningowych Legii Warszawa. Właśnie tam natknął się na aktualnego szkoleniowca warszawskiego zespołu, Marka Papszuna. Szerokie uśmiechy obu mężczyzn przy powitaniu niemal natychmiast wygenerowały w sieci mnóstwo spekulacji o ewentualnym transferze do stołecznej drużyny, jednak taki scenariusz nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. 

Zaskakujące kulisy pożegnania Lewandowskiego z Barceloną. Tego w Katalonii nie powiedzą głośno

Fotografie Roberta Lewandowskiego z Warszawy przed podróżą do Chicago

Debiut Roberta Lewandowskiego w lidze MLS i starcie z Thomasem Mullerem

Jeszcze zanim zapadła wiążąca decyzja o przenosinach do Stanów Zjednoczonych, media łączyły polskiego strzelca z wieloma europejskimi i bliskowschodnimi klubami. W gronie zainteresowanych klubów wymieniano między innymi włoskie zespoły, takie jak Juventus Turyn oraz AC Milan, portugalskie FC Porto, brytyjski Manchester United, a nawet bardzo bogaty saudyjski Al-Hilal. Ostateczny i zdecydowany wybór padł na amerykańskie Chicago Fire.  Debiutancki mecz "Lewego" na amerykańskich boiskach może przypaść już na piątek, 17 lipca. Drużyna z Wietrznego Miasta zmierzy się z kanadyjskim Vancouver Whitecaps, gdzie występuje słynny Thomas Muller. Były reprezentant Niemiec i żywa legenda Bayernu Monachium to wieloletni bliski kolega naszego rodaka z czasów wspólnych występów na boiskach Bundesligi.

Trener Chicago Fire zdradza prawdę o zachowaniu Lewandowskiego. Zwrócił uwagę na ten szczegół

TOMASZEWSKI: LEWANDOWSKI W CHICAGO FIRE BĘDZIE KRÓLEM STRZELCÓW, NIEMCY SKOMPROMITOWALI SIĘ NA MUNDIALU