SAFE a sprawa polska
Program SAFE (Security Action for Europe) to unijny instrument finansowy o wartości około 200 mld zł, wynegocjowany przez Polskę w 2025 roku. Jego głównym celem jest zapewnienie niskooprocentowanych pożyczek na modernizację armii oraz wsparcie krajowego przemysłu obronnego. Program zakłada, że co najmniej 80% środków trafi do polskich zakładów zbrojeniowych na zakup amunicji, systemów antydronowych i przeciwlotniczych. Część funduszy ma również finansować budowę fortyfikacji w ramach projektu Tarcza Wschód oraz doposażenie służb podległych MSWiA.
W lutym 2026 roku Sejm przyjął ustawę wdrażającą system, jednak w marcu została ona zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent argumentował, że mechanizm nadmiernie zadłuża państwo wobec instytucji unijnych i przedstawił alternatywną koncepcję SAFE 0%, opartą na zyskach NBP.
Obecnie sprawa znajduje się w fazie sporu kompetencyjnego. Rząd dąży do uruchomienia finansowania z pominięciem zawetowanej ustawy, wykorzystując Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, aby utrzymać ciągłość zamówień zbrojeniowych.
Bogusław Sonik wprost o zachowaniu Władysława Kosiniaka-Kamysza
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że planuje z PSL popracować jeszcze nad dokumentami na temat SAFE. Jak zaznacza Sonik, ma on swój własny cel.
- Myślę, że Kosiniak-Kamysz jako przewodniczący PSL szuka własnej drogi politycznej przed nadchodzącymi wyborami. Wie, jak istotne jest bezpieczeństwo. Może to rodzaj działań PR w kierunku elektoratu, który szanuje Prezydenta RP oraz w stronę Karola Nawrockiego, bo jak wiadomo blisko z nim pracuje. To się chyba stąd bierze - powiedział Sonik.
Wprost ocenił, jak się według niego może zachować Premier RP.
- Donald Tusk rozważy w zależności od sondaży - każde pieniądze, które mają być na bezpieczeństwo są istotne. Ma zamiar wyciągać pieniądze z Brukseli. A jeżeli koalicjant wyciągnie dodatkowe pieniądze, to będzie zadowolony - powiedział Sonik.