Kolejna fala mrozów w Polsce. Rzecznik IMGW wprost z prognozą pogody
Polska od początku stycznia zmaga się z dosyć sporymi mrozami. Szczególnie źle w pewnym momencie było na północy Polski, gdzie m.in. Pomorze Zachodnie komunikacyjnie zostało sparaliżowane. Nie jeździła kolej i tramwajowa komunikacja miejska. Powróciła ona dopiero po 3 dniach walki służb. Dalej zamrożone są zbiorniki wodne jak Motława w Gdańsku czy jezioro Głębokie w Szczecinie. Oba miasta zmagały się też z przerwami dostaw ciepła z powodu awarii wywołanych przez mróz.
Jak przekazała rzeczniczka IMGW, Agnieszka Prasek, najbliższe dni nie będą lepsze. Termometry na północnym wschodzie pokażą poniżej - 12 stopni Celsjusza, ale odczuwalna może być jeszcze niższa. Do tego w wielu miejscach Polski, w tym na północy mają pojawić się opady marznącego deszczu, które wywołałą gołoledź.
- To charakterystyczne elementy wpisane dla polskiej zimy. To. co widzimy za oknem się w to wpisuje. Najpierw arktyczne powietrze, a potem odwilż - powiedziała rzecznik IMGW
Jak zaznaczyła, nie wiadomo, ile będzie jeszcze dokładnie fal mrozu - obecnie mamy do czynienia z chwilowym ociepleniem, ale początek przyszłego tygodnia (9 luty 2026) to kolejna fala mrozów.
- Głównie na północnym wschodzie, wschodzie i w centrum kraju. Na południu ciągle będzie mieć z niżami i napływem cieplejszych mas powietrza. I tak do właściwie do połowy lutego. Końcówka lutego to znowu arktyczne masy powietrza. Zima tak szybko nas nie opuści. Spływ arktycznych mas powietrza może docierać nawet do połowy marca - wytłumaczyła rzeczniczka IMGW
Dlaczego na północy jest zimniej niż na południu Polski?
W Zakopanem termometry pokazują -6 stopni, tymczasem w Suwałkach czasami -23 stopnie Celsjusza. Jak zaznacza rzeczniczka IMGW, takie różnice często biorą się z ukształtowania terenu. Obecnie na północy jest większy napływ mroźnych mas arktycznych, które po płaskim terenie dosyć szybko się rozchodzą
- Na południu za to mamy inne zjawisko - tam jest inwersja. Czyli tereny wyżej położone mają niestety wyższą temperaturę. Góry też chronią ich przez rozlewem arktycznych mas powietrza. Na nizinach ono się szybko rozlewa - powiedziała rzeczniczka.
Jednocześnie zaznacza, że owszem, kiedyś zimy były inne i te epizody mrozu nie sprawiają, iż zostanie tak, jak jest teraz.
- W poprzednich latach te zimy były inne. Ogromne zaspy, spadki temperatury do nawet -41. Zimy oczywiście poprzednio były bardziej mroźne i śnieżne. Ostatnia taka zima, to 2005-2006. To była taka ostatnia ekstremalna zima. Już kolejne zimy są cieplejsze, epizodyczne mrozy to nie ciągłość. Charakter zimy się powoli zmienia i idziemy w kierunku ciepła, a nie stałych mrozów - powiedziała rzeczniczka IMGW
Jaka będzie zima 2026/2027?
Rzeczniczka IMGW powiedziała wprost, że rok przed nie ma jeszcze prognoz numerycznych, aby sprawdzić, jaka dokładnie może być zima 2026/2027. Pozostają jedynie pewne tendencje, które są w stanie przeanalizować.
- Jaka będzie zima za rok? Idziemy w kierunku cieplejszych zim, ale będą epizody mrozu - podsumowała rzeczniczka IMGW