Na czym polega umowa Mercosur?
Sprawa umowy Mercosur (Wspólny Rynek Południa) i protestów rolniczych to złożony temat, który budzi ogromne emocje, szczególnie na polskiej wsi. Kraje Ameryki Południowej, a dokładnie Argentyna, Brazylia i Paragwaj mają stworzyć z UE jedną z większych stref handlu na całym świecie poprzez liberalizację wymiany handlowej i zniesienie większości ceł.
Główne założenia i cele:
- Ułatwienia dla przemysłu - firmy europejskie będą mogły szybciej i prościej wejść do południowoamerykańskich państw. M.in. sektor motoryzacyjny czy farmaceutyczny
- Wielki wymiar geopolityczny - wzmocnienie UE i Ameryki Południowej na arenie międzynarodowej
- Zmniejszenie pośredników w łańcuchu dostaw z Ameryki Południowej
Kontrowersje i obawy rolników:
- Nierówna konkurencja i zalew rynku tanią żywnością - południowoamerykańskie produkty mają być o wiele tańsze
- Różnice w standardach - producencji z Ameryki Południowej nie poddają swoich produktów tak wysokim standardom jak te, które są poddawane w Polsce.
Rolnicy atakują ministra. Michał Kołodziejczak grzmi
W styczniu 2026 doszło do ataku na dom ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego. W domu znajdowała się cała rodzina - żona z dziećmi. olnicy uznali decyzję UE za zdradę ich interesów. Przed domem ministra pozostawiono tablicę z napisem "Krajewski zdrajca wsi", co jasno wskazuje na powód oburzenia. Sam minister informował, że oprócz wylania nieczystości, próbowano zniszczyć jego ogrodzenie, a wobec niego i jego rodziny kierowano groźby.
Michał Kołodziejczak w Porannym Ringu nie kryje oburzenia całym zajściem.
- Musimy rozdzielić to, co się stało pod domem ministra. Po pierwsze to przedstawienie, jak przywiezienie niektórych banerów czy gnojówka... Robiłem kiedyś protest pod sejmem, każda główka kapusty była podpisana nazwiskiem posła, który podpisał "piątkę dla zwierząt". A to wobec obecnego ministra z okropnymi słowami, kiedy to jego żona i dzieci to słyszą... To wielka przesada - powiedział Kołodziejczak.
Jak zaznacza, są naprawdę większe problemy w Polsce niż Mercosur, ale niektórzy udają, że ich nie ma lub próbują zastąpić ważniejsze tematy właśnie tymi mniej ważnymi.
- Mercosur to umowa zastępcza. Obecnie markety podnoszą bardzo ceny na m.in. surówkach. Od nas chcą brać taniej surowiec, a jednocześnie podnoszą ceny na swoich półkach. Mercosur to temat zastępczy, żeby nie rozwiązywać problemów obecnych. Nie przyjedzie m.in. wieprzowina, a sklepy i tak podnoszą ceny schabu. Oni podnieśli ceny, a od rolnika wzięli mniej pieniędzy, bo wymusili obniżkę - podsumował Kołodziejczak.