Protesty w Iranie przybierają na sile. Ekspert wyjaśnia
Od grudnia 2025 w Iranie trwają dosyć silne protesty. Według nieoficjalnych danych mogło zginąć nawet 40 tysięcy ludzi. Według rządowych - zaledwie 4000. Donald Trump nie ukrywa, że chciałby zainterweniować w tym kraju, jak zrobił to w Wenezueli. Piotr Krawczyk, orientalista wprost skomentował całą sytuację.
- Media w Iranie są kontrolowane przez władze. Jest tam wiele propagandy typu "jesteśmy gotowi". Dużo tam się też mówi o negocjacjach. Reżim przygotowuje się, że może być jakaś droga negocjacyjna - powiedział ekspert.
Wskazał trzy problemy w Iranie:
- Pierwszy to destabilizacja w regionie. Wspierają organizacje terrorystyczne. Jest to od wielu lat
- Drugi problem to rozwój programu balistycznego. Czyli zwykłe głowice, ale też o charakterze biologicznym itp
- Trzeci problem to program jądrowy i rozwijanie wzbogacania uranu. Oni mają dwa programy: budowa elektrowni (kończą ją Rosjanie) i drugi charakter wojskowy, czyli wzbogacanie uranu
Jak oznacza, Iran od lat traci swoje wpływy w regionie przez różne czynniki, jak m.in. działanie USA i krajów regionu.
- Iran ma też coraz mniej pieniędzy. Ich polityka sporo kosztuje, ropa jest w niskiej cenie, za niecałe 60 dolarów za baryłkę. Trump działał konsekwentnie, aby obniżyć cenę ropy w Rosji, Wenezueli i oczywiście Iranie [...] Iran ma wysoki koszt wydobycia, ale i transportu. Statki kosztują, ubezpieczenie, przeładowanie itp - powiedział orientalista.
Ekspert wprost o skali protestów
Jak zaznacza ekspert, obecne protesty wyglądają inaczej niż lata temu. Kiedyś były one o charakterze politycznym. Teraz głównym tematem jest ekonomia.
- Irańczycy dostawali różnego rodzaju produkty po obniżonych cenach. W ostatnich latach, władze schodziły z dofinansowań do żywności. Teraz był protest o charakterze właśnie ekonomiczno-społecznym. Tego jeszcze nie było. Liczba ofiar waha się od informacji władzy przez 4000, ale może ona sięgać nawet 40 000 ofiar. To świadczy o tym, że IRI jest spróchniałym pniem. Wchodzi pytanie, czy Amerykanie, którzy przygotowują się ataku - uderzą, czy będą negocjować? [...] USA nie są w tym momencie nastawione przez zmianę reżimów, przez wchodzenie buciorami do kraju. Wolą kazus Wenezueli przez małe uderzenia [...] Jest wysokie prawdopodobieństwo, że USA uderzy w cele strategiczne, gdzie np. Iran wzbogaca uran. [...] Nie wykluczam wynegocjowania warunków USA. Tylko teraz Iran jest słaby - podsumował ekspert.
Na co zależy USA?
- Zakończenie programu nuklearnego i tworzenie broni jądrowej
- Zakończenie programu balistycznego