Program SAFE - co wiemy?
Program SAFE to inicjatywa finansowa Unii Europejskiej, która wspiera potencjał obronny krajów członkowskich. Udziela ona niskooprocentowanych, długoterminowych pożyczek na wspólne zakupy uzbrojenia oraz inwestycje w europejską zbrojeniówkę.
Polska ma być jednym z kluczowych odbiorców tych środków, które posłużą do modernizacji sił zbrojnych i budowy umocnień na wschodniej granicy w ramach projektu "Tarcza Wschód". Wokół finansowania narosły jednak kontrowersje - opozycja domaga się od rządu ujawnienia, co dokładnie zostanie zakupione. Rząd argumentuje, że podanie takich szczegółów do publicznej wiadomości zagrażałoby bezpieczeństwu narodowemu. Ministrowie zdementowali również zarzut, jakoby prezydent był nieświadomy planów, podkreślając jego udział w naradach w tej sprawie.
SAFE to zmiana dowódcy nad Polską?
Profesor Tomasz Grosse nie ukrywa tego, że według niego wiele osób nie jest do końca świadomych, na czym w ogóle polega SAFE. To pakiet pożyczek, które kraje zaciągają, ale robi to w ich imieniu Komisja Europejska. Dlaczego? KE dostaje lepsze warunki kredytowe, niż samodzielnie dostałby konkretny kraj. Mają do tego wybór, bo np. z programu nie skorzystają Niemcy. Profesor jednak zaznacza pewną rzecz.
- Nie ma czegoś takiego jak darmowe w Unii Europejskiej. Są pewne koszty o różnym charakterze, np. w formie ograniczeń dając nam pomoc przy zaciągnięciu pożyczki. O to toczy się dyskusja. W każdym momencie KE może zawiesić te pieniądze, gdy coś im się nie spodoba. Opozycja zarzuca wsparcie Donaldowi Tuskowi, że podczas kampanii wyborczej powie wprost o tym, iż to dzięki niemu jest ta pożyczka i jak przegra, to ją zabiorą. Dajemy UE wgląd i wpływ na naszą politykę zakupów zbrojenia, nasze przygotowania itp. Będziemy kupować uzbrojenie głównie oparte na europejskim uzbrojeniu. O to się też toczy bój między politykami. Prawica twierdzi, że lepszym sojusznikiem są Amerykanie niż Europejczycy. Że jeżeli mamy iść w pewną niezależność, to lepiej do USA niż Niemiec. Pojawiają się też głosy, że silna obecność amerykańska nie tylko odstrasza Rosjan, ale też stanowi równowagę przed Niemcami. Elity polityczne zaniedbały niezależność w kwestii zbrojeniowej i wojska. Przyszłościowo czy Europa czy Niemcy będą kontrolować nasze zbrojenie - powiedział Grosse.
Jak zaznacza, polskie elity od lat nie wykorzystały tego czasu, aby zbudować i wspomóc polski system zbrojeniowy. Od lat 90. skupiano się na zakupach, a nie inwestycjach. Nie dostawaliśmy technologii, tylko budowaliśmy zagranicą. SAFE ma tego nie zmienić.
- Dopiero wojna w Ukrainie sprawiła, że próbowaliśmy wyrównać pewne luki i zaniedbania. Robiliśmy to na skróty, kupując gotowy sprzęt, zamiast wspierać polski przemysł - powiedział profesor UW.