Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Zbigniew Ziobro od dłuższego czasu cierpi na nowotwór. Mimo to, nie ominęły go procesy prawne i przesłuchania przez służby. Przez długi czas unikał spotkania z prokuraturą, szukając co rusz innych argumentów. Jak zaznaczał przez długi czas, jest świadomy, że potencjalny proces nie będzie przeprowadzony solidnie, a on się obawia prześladowania politycznego w Polsce. Tak samo jego rodzina.
Dlatego 12 stycznia 2026 roku, mimo zapowiedzi, że tego nie planuje, Zbigniew Ziobro poinformował o uzyskaniu azylu na Węgrzech. Jak zaznaczył, obawia się politycznych represji, dlatego też ściąga swoją rodzinę do Budapesztu. Zapewnił, że wróci, jeżeli sytuacja polityczna w Polsce się zmieni. Obecnie takiego planu nie ma, ponieważ boi się o brak sprawiedliwości.
Warto zaznaczyć, że już wcześniej uchylono immunitet politykowi. Całą sprawę komplikuje fakt oczywiście poważnej choroby - nowotworu złośliwego. Jak zaznacza, na Węgrzech też przechodził stosowne leczenie.
Ryszard Czarnecki wprost o Zbigniewie Ziobrze
Ryszard Czernecki został przywrócony w prawach w Klubie Prawa i Sprawiedliwości. Jak zaznaczył, to już oficjalna informacja i wszystko zostało wyjaśnione. Jako gość Porannego Ringu nie ukrywa, że sprawa Zbigniewa Ziobry go mocno zdziwiła. Podjąłby taką decyzję, jak wielu polskich polityków.
- Ja bym został i nie brał tego azylu, ale to nie ja jestem chory [...] Jak byłem młodym politykiem, lubiłem mówić ogólnie mówić to, co powinni robić inni. Teraz jestem powoli seniorem polityki. Od jakiegoś czasu nie mówię, co mają robić inni politycy. Zbigniew Ziobro jest chory i o tym trzeba pamiętać. Natomiast ja tego nie uczynię. Też jestem oskarżany przez obecną władzę Donalda Tuska, ale o azyl gdziekolwiek nie wystąpią. Na Węgrzech też nie - skomentował Czarnecki.