Mercosur - o co chodzi?
Umowa Mercosur to porozumienie handlowe pomiędzy Unią Europejską a krajami Wspólnego Rynku Południa, takimi jak Argentyna, Brazylia i Paragwaj. Jej głównym założeniem jest utworzenie jednej z największych na świecie stref wolnego handlu poprzez zniesienie większości barier celnych.
Do kluczowych celów umowy należą:
- Ułatwienie europejskim firmom, szczególnie z sektorów motoryzacyjnego i farmaceutycznego, ekspansji na rynki południowoamerykańskie.
- Wzmocnienie geopolitycznej pozycji zarówno UE, jak i krajów Ameryki Południowej na arenie międzynarodowej.
- Usprawnienie łańcucha dostaw poprzez ograniczenie liczby pośredników.
Porozumienie to wywołuje jednak liczne kontrowersje, zwłaszcza wśród europejskich rolników. Ich główne obawy dotyczą:
- Nieuczciwej konkurencji, wynikającej z potencjalnego zalewu unijnego rynku przez znacznie tańsze produkty rolne z Ameryki Południowej.
- Rozbieżności w standardach produkcji, ponieważ rolnicy z krajów Mercosur nie muszą spełniać tak rygorystycznych norm jakościowych i środowiskowych, jakie obowiązują producentów w Unii Europejskiej, w tym w Polsce.
PRZECZYTAJ TEŻ: Michał Kołodziejczak w "Porannym Ringu": Mercosur to umowa zastępcza
Marek Sawicki o TSUE
Chociaż umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur została politycznie podpisana 17 stycznia 2026 roku, to ten podpis nie oznacza jej automatycznego wejścia w życie.
Najnowsze wydarzenia z 21 stycznia 2026 roku pokazują, że proces ten został zablokowany. Pod wpływem masowych protestów rolników, Parlament Europejski zdecydował o skierowaniu umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). TSUE ma zbadać, czy porozumienie jest zgodne z unijnymi traktatami.
Jak zaznaczył Marek Sawicki, w pewien sposób to ratuje całą sytuację.
- To nie jest baśń z orientu. Umowa Mercosur była negocjowana przez 26 lat. Jako wstępne przyzwolenie na członkostwo, oprócz części umowy gospodarczej, powinna być jeszcze polityczna. W trakcie skupiono się tylko na gospodarce. To nie jest zgodne z pierwotnym założeniem negocjacji. Dlatego nie wykluczamy, że TSUE może powiedzieć, że jest niezgodne. Z Turcją negocjacje trwają ponad 40 lat. Mercosuru też nie ma w Unii Europejskiej. Oni chcieli tylko korzystać z europejskiego rynku, a reszta wartości jest nieistotna. To nie jest tak, że to odroczenie na kilka miesięcy. TSUE wyda wyrok za rok-dwa, a Parlament Europejski w tym czasie tego nie może ratyfikować. Wszystko dzięki tej skardze. A w związku z tym, że PE się już wypowiedziało, to może powtórzyć swoją decyzję - powiedział Sawicki.
Jednocześnie odniósł się do stanu polskiego rolnictwa. Jak mówi, wiele osób uważa, że jest ono w kiepskim stanie. A to nie jest prawdą.
- Polskie rolnictwo jest przed Niemcami. Jeszcze 22 lata temu wszyscy naszych rolników straszymy, że ich żywność zaleje nasze rynki. A teraz ponad 40% żywności to my eksportujemy. Ponad 70% z tego trafia do Unii Europejskiej. Było 80%, ale Wielka Brytania wyszła z Unii Europejskiej. Każde wyjście na rynek, może spowodować problemy - podsumował Sawicki.